poniedziałek, 31 października 2016

Deadpool Volume 2 #23-25 Tricky

Scenariusz: Daniel Way.
Rysunki: Carlo Barberi.
Gdy Wade staje się ofiarą publicznego oszczerstwa, rusza do Las Vegas wyrównać rachunki. Nieoczekiwanie spotyka tam swojego dawnego przyjaciela Jacka Hammera, bardziej znanego jako Weasel, który żyje sobie dostatnio, ochraniając lokalne kasyna i pobierając za to wynagrodzenie. Wade wpada na pomysł, jak zarobić jeszcze więcej, co nigdy dla wszystkich dobrze się nie kończy. Okazuje się, że Weasel jest w kontakcie z Blind Al, kobietą, która po raz pierwszy pojawia się w VOLUMIE 2, a która była niezwykle charakterystyczna dla starszych przygód Wilsona i niemal zawsze była głosem rozsądku dla nieprzewidywalnego Wade'a.

Pomimo, że historia to kolejny master-plan Poola których wiele w runie pisanym przez Waya, tym razem wypada on korzystnie w swojej przewrotności. Dodatkowo wzbogacony został on w masę nawiązań do klasycznych kreacji Deadpoola z VOLUMU 1, czyli do czasów, z których pochodzą jedne z najlepszych opowieści obrazkowych o Najemniku. I nie chodzi tylko o postacie, o których wspomniałem w poprzednim akapicie, ale też choćby słabości Wade'a do aktorki Bea'y Arthur, czy motywu pudła wypełnionego ostrymi przedmiotami, które Wilson używał do sponiewierania Boba.

środa, 26 października 2016

Tim Miller nie wyreżyseruje Deadpoola 2

Nagłówek zdradza wszystko. Tim Miller, reżyser pierwszego kinowego DEADPOOLA, oficjalnie nie powróci na to stanowisko w sequelu. 
Podano przyczynę takiego stanu rzeczy, różnice twórcze pomiędzy Millerem i gwiazdą filmu Ryan'em Reynoldsem. W pierwszej chwili zacząłem się martwić o los kontynuacji przygód Najemnika, gdyż jak pokazał pierwszy film, współpraca obu panów przyniosła świetne efekty. Jednak to dzięki niesamowitemu wkładowi aktora, także prywatnemu (finansowemu) Deadpool w końcu zagościł na ekranach kin. I w tej sytuacji, daję Ryanowi kredyt zaufania w pracach nad drugim filmem.

Różne pomysły na to, jak film miałby wyglądać to kluczowe zagadnienie. Według informacji Miller chciał stworzyć nieco bardziej poważny film, przy czym jestem przekonany, że wyjątkiem byłaby postać samego Poola, który sypałby żartami. Reynolds z kolei optował za powtórzeniem formuły z pierwszej części w postaci "komedii dla dorosłych". I w moim odczuciu to podejście aktora jest bardziej właściwe mając na uwadze "sukces" BATMAN V SUPERMAN, który starał się być bardzo poważny w swojej wymowie i nie wyszło to na dobre produkcji. Poola można ukazać na serio, ale on dopiero zagościł na ekranach, dajmy mu okrzepnąć w formie jaka sprawdziła się w pierwszym filmie. Na poważniejsze zmiany przyjdzie jeszcze pora. 

Oceniając sytuację z perspektywy kilku dni, wydaje mi się, że jeśli taki rozłam miał nastąpić, to lepiej, że stało się to teraz. Gdyby cała obsada była już dobrana, zdjęcia ruszyły w ramach określonej wizji i wtedy dopiero doszłoby do eskalacji konfliktu to prawdopodobnie film nie odniósłby sukcesu, a klapa porównywalna z ostatnią FANTASTYCZNĄ CZWÓRKĄ byłaby wielce prawdopodobna.

wtorek, 25 października 2016

Deadpool Team Up #897

Scenariusz: Adam Glass.
Rysunki: Chris Staggs.
Deadpool przyjmując nowe zlecenie, i będąc przy tym zauroczony pewną młodą damą posiadającą bujną... brodę, ma za zadanie uśmiercić pewnego wyjątkowego niemilca panoszącego się w małej miejscowości. Nie zdając sobie sprawy, że owy człowiek jest opętany przez demona, Najemnik rusza do akcji wchodząc w paradę Ghost Riderom. Tak, Ghost Riderom bo tutaj jest ich dwóch. Nie zdawałem sobie sprawy, że Johny Blaze ma brata ale z drugiej strony nie mogę powiedzieć, że losy Jeźdźców śledzę z większym zainteresowaniem. Jednak jak na krótką zajawkę ich możliwości to wypadli bardzo przystępnie. Odpowiednio zróżnicowani charakterami, jednocześnie moralnie dwuznaczni, czyli świetnie pasujący do Deadpoolowego świata.

Samo rozwiązanie akcji jest zgrabnie przemyślnie i rozwiązane. Pool pozwala siebie opętać Xaphanowi i nie mogąc poradzić sobie z głosami wewnętrznymi w głowie Poola demon jest na tyle rozkojarzony, że Ghost Riderzy szybko i łatwo sobie z nim radzą. Demon trafia do piekła, Pool wywiązuje się z umowy a w podzięce spędza miło czas w towarzystwie niewiasty. Większość żartów trafionych w punkt. Chacharałem się, muszę przyznać, nawet przy szydzeniu Deadpoola z pewnego niskiego mężczyzny. Do tego duże plusy za smaczki w postaci nawiązań do "Martwego zła" i "Egzorcysty". 

Rysunki z początku średnio mi odpowiadały, wydawały się dość niechlujne, przechodząc miejscami niemal w karykaturalne. Jednak z biegiem historii i kolejnych paneli, gdy tematyka zaczęła silnie zachaczać o świat demonicznych mocy, świetnie zaczęły pasować do lektury. Można zauważyć, że Chriss Staggs położył silny nacisk na postacie, twarze są niesamowicie plastyczne, wyrażają całą gamę grymasów i min odpowiednio podkreślających dziejące się wydarzenia. Artysta nie zaniedbał przy tym pozostałych aspektów i oprawę muszę zaliczyć jako wyraźną zaletę zeszytu. 

Duet Mike Benson i Adam Glass bardzo owocnie współpracowali przy DEADPOOL SUICIDE KINGS, miniserii z 2009 roku. Niemal rok później każdy z nich osobno dostał szansę pracy przy kolejnym Poolowym projekcie. O tyle o ile Benson niezbyt spisał się przy Deadpool Team-Up #898, to Glass o wiele lepiej poradził sobie przy Deadpool Team Up #897. I właśnie komiks z gościnnym udziałem Ghost Riderów mogę z czystym sumieniem polecić.

piątek, 7 października 2016

Deadpool Volume 2 #22 Do Idiots Dream of Electric Stupidity?

Scenariusz: Daniel Way.
Rysunki: Tan Eng Huat.
Wade, mając w głowie słowa Spider-Mana dotyczące bohaterskiej postawy, gdy staje się jedną z ofiar napadu, nie pozostaje obojętny na działalność niebezpiecznej szajki, skrywającej się pod mundurami. Oczywiście Wilson, pojmując bohaterstwo na swój sposób, doprowadza do schwytania rabusiów. Dodatkowo w ostatnich kadrach ze zdziwieniem odkrywa, że "dobro powraca".

Jedno-zeszytowe historie nie są tak łatwe do napisania jak może mogłoby się wydawać. Na nieco ponad dwudziestu stronach trzeba pomieścić całą akcję, ale też oczywiście zdążyć rozwiązać kluczowe wątki. Niestety już na samym początku scenarzysta nie popisuje się i serwuje dwustronicowy zapychacz, który totalnie nic nie wnosi do historii. Na szczęście dalej jest już lepiej, a sensowne rozwiązanie akcji, bez żadnych udziwnień i master-planu wypada jak najbardziej korzystnie. Do tego wizualnie komiks także przedstawia się poprawnie. Tan Eng Huat wywiązał się całkiem nieźle z powierzonego mu zadania, choć artysta ten powinien popracować nieco nad dopracowywaniem twarzy postaci, gdyż to element, który raz czy dwa odciągnął moją uwagę od lektury. 

Daniel Way podołał zadaniu, napisał krótką, zwięzłą historię którą przyjemnie się czyta i pomimo, że nie jest to coś wybitnego, wypada niemal okazale na przestrzeni ostatnich numerów Volumu 2, w których przeważały niewykorzystane lub po prostu źle rozpisane pomysły. 

niedziela, 2 października 2016

Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier 2016

W Łodzi trwa największa okołokomiksowa impreza w kraju. Nie zabrakło na niej informacji dotyczących Deadpoola. 
Na panelu wydawnictwa Egmont ogłoszono wydanie "Deadpool Dracula's Gauntlet". Jest to całkowicie zrozumiałe, gdyż tom uzupełni wydarzenia ukazywane w Volumie 3, obecnie już wydawanym przez Egmont. 
To jednak nie wszystko, teraz przyszła pora na prawdziwą bombę. Nakładem polskiego wydawnictwa ukażą się pierwsze tomy Deadpool Volume 1, a więc zdaniem wielu fanów, najlepszego Deadpoola jakiego widziały komiksowe strony. Joe Kelly, Ed McGuinness, po polsku w najbliższych miesiącach. Łiiiiii...

Koniec letargu

W trakcie ostatnich miesięcy, gdy blog zamarł, nakładem wydawnictwa Egmont ukazał się kolejne tomy Deadpoola Volume 3. Najpierw, zgodnie z kolejnością, "Łowca dusz" a całkiem niedawno był to "Dobry, zły i brzydki". 
Kupujmy te pozycje, gdyż jeśli tak dalej pójdzie, cały run duetu Duggan/Posehn ukaże się w naszym kraju. 

niedziela, 17 kwietnia 2016

Deadpool 2 oficjalnie zapowiedziany

Podczas CinemaConu 2016 przedstawiciele studia Fox (wreszcie) oficjalnie poinformowali o trwających pracach nad sequelem Deadpoola. W rolę tytułową wcieli się oczywiście Ryan Reynolds. Za kamerą stanie Tim Miller a scenariusz przygotują Rhett Reese i Paul Wernick. 
Nie jest to żadne zaskoczenie, gdyż mając na uwadze sukces w box office potwierdzenie było jedynie kwestia czasu. Sądziłem jednak, że nastąpi to dużo wcześniej i teraz zastanawiam się co mogło być powodem takiego poślizgu. O budżet z pewnością nie chodziło, gdyż pierwszy film zarobił na co najmniej jedną kontynuację. Czyżby o twórczą wolność? O wpasowanie Najemnika w uniwersum mutantów i zaplanowanie jego przygód jako ważniejszy element filmowego świata? Można jak na razie tylko gdybać ale coś musi być na rzeczy.

Premiera filmu prawdopodobnie w 2017 roku.